Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramics. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 października 2014

spełniło się jedno z wielu...

jakiś czas temu podczas luźnej rozmowy wymsknęło mi się takie skryte, zepchnięte na dalszy plan marzenie o tym, że fajnie, by było spróbować malowania akwarelami...
chwilę później stałam w szoku z oczami jak jajka sadzone i pudełeczkiem akwareli w ręku radość moja była ogromna, ale obawa przed pierwszym razem jeszcze większa... przyglądałam się tym kosteczkom i żal mi było je otworzyć, napocząć...
...
otworzyłam... w wolnych chwilach się poznajemy, a w wyniku tych spotkań powstają miniaturki, które posłużą jako etykiety do kolczyków
nie obiecuję, że tak już będzie zawsze... ;)




Pozdrawiam słonecznie A:)

czwartek, 4 września 2014

łyżka co czekała...

kilka dni temu porządkując swoje ulepki znalazłam karton biskwitowych łyżek... 
skurzone, zapomniane cichutko czekały na swój dzień :)






Wśród nich była i ta... od dzisiaj moja ulubiona :)


Pozdrawiam A:)

















piątek, 29 sierpnia 2014

maki...

za oknem widać już oznaki żegnającego się z nami lata... to chyba ostatni moment, by nacieszyć oczy ciepłym kolorem dojrzałej pszenicy gdzieniegdzie przystrojonej krwistą czerwienią maków...

obraz "Maki" ceramika + drewno wym. 15cm x 57cm


Moje plany powakacyjne to kolejna część "ceramiki od kuchni" o którą jestem często proszona w mailach... więc wszystkich co czekają to przepraszam i obiecuję, że będzie kontynuacja... 


tymczasem
plan na ostatni weekend wakacji - ja, aparat i las 

pozdrawiam A:)

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Pani to za tanio sprzedaje!

Dziękuję Wszystkim odwiedzającym stoisko SHE na katowickiej Industriadzie. Miłe słowa, krótkie rozmowy, zapytania z czego to? jak zrobione? pokazują, że mamy coraz większą potrzebę otaczać się nietuzinkowymi rzeczami i mieć świadomość gdzie, kto i jak je wytwarza.
...dobrym przykładem była dziewczynka, która przykucnęła przy koszyczku z broszkami i spytała o ich cenę... zaniżyłam cenę bo sama mam córkę w jej wieku i wiem, że marzeń cały wór a brzuch świnki tak wolno się zapełnia... (doceniam sam fakt, że chce wydać swoje kieszonkowe nie na masową chińską produkcję) dziewczynka unosi głowę i mówi, że za drogo, że ma tylko 3zł... przykucam obok i opowiadam jak powstaje taka broszka... jak ją lepię, szlifuje, wypalam itd... z każdym słowem jej oczy są coraz większe... po chwili podnosi głowę, spogląda w moje oczy i mówi : Pani to za tanio sprzedaje! 






Pozdrawiam w cudowny, słoneczny poniedziałek A;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...